czwartek, 26 marca 2020

W martwym punkcie równowagi

lekka i efemeryczna balansuję
na linii wszechświatów gdzieś

nie na tak
i
nie na nie

2015

W twórczej destrukcji

spotkał się początek z końcem
zapętlił i niczym wąż
zjada własny ogon

a przecież życie to zmienna
niezamknięte koło

2015

W ciągłej kreacji


byłam cząstką całości utkaną z błękitu
niebytem zdążającym w stronę bytu
wiązana przeznaczeniem z tym co mam
jestem
by w tym zaznaniu na powrót
stać się perłą w odmęcie oceanu

2015

Czytanie w oryginale -

 czyli w sobie  i w naturze 11.01.2024